[Książkopedia #1] "Władcy Dinozaurów" Victor Milan
Jakieś dwa lata temu podczas rutynowej wizyty w empiku natknąłem się na pozycję, która miała następujący komentarz autorstwa Georga R.R. Martina - " Ta książka to połączenie Parku Jurajskiego i Gry o Tron ". Jako, że wtedy właśnie byłem tuż po wszystkich tomach "Sagi Pieśni Lodu i Ognia" (tak nawiasem mówiąc o pierwszej części stałem się wiernym fanem Martina), a dinozaury to mój konik, stwierdziłem, że muszę mieć tą książkę. Więc kupiłem, wróciłem do domu, zacząłem czytać i... się nie zawiodłem. Generalnie szacunek dla Pana Milana za stworzony świat, bo podjął się niezłego wyzwania i stworzył takowy od zera. Już na wstępie zaznaczone jest, że Raj to nie Ziemia, ani jej żadna alternatywna wersja... a poza tym możliwe jest wszystko. Lądujemy w cesarstwie Nuevaropy składającej się np. ze Spanii czy Anglaterry znajdującym się na Głowie Tyrana (oczywiście w kształcie głowy dinozaura), gdzie zostajemy wrzuceni w sam środek bitwy, w której ścierają się dinozaury...